Wyścig kto wyżej

W roku 2010 w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich otwarto najwyższy budynek świata – Burdż Chalifa. Wieża o niespotykanym kształcie wystrzeliwuje na prawie 830 metrów w górę i w porównaniu z nią wszystkie inne wieżowce Dubaju wyglądają jak pokurczone chatki kryte słomą. Według specjalistów Burdż Chalifa jest tak zaprojektowana, żeby w przyszłości możliwe było dobudowanie kolejnych pięter. Jak się okazuje Dubaj ogłaszając pod koniec XX wieku chęć zbudowania najwyższego budynku świata prawdopodobnie niezamierzenie rozpoczął osobliwy wyścig w świecie arabskim. Mianowicie każde państwo, które ma dość dochodów ze sprzedaży ropy naftowej podjęło licytację, kto wybuduje wyższy budynek. Jeszcze, gdy Burdż Chalifa ledwie wystawała ponad piaski pustyni i nikt nie znał jej ostatecznej wysokości inne państwa arabskie: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar i Kuwejt już wtedy ogłosiły, iż za chwilę pobiją na głowę Zjednoczone Emiraty Arabskie i postawią jeszcze wyższe budynki. Wkrótce porwany arabską wiosną Bahrajn musiał odłożyć swoje marzenia na Mahomet nigdy, o wyczynach Kataru i Kuwejtu jakoś tak cicho i zdaje się, że jedynie Arabia Saudyjska traktuje swoje oświadczenie serio. Jej Królewska Wieża stanie w Rijadzie i według zapowiedzi jej wysokość ma przekraczać kilometr. Najpewniej stanie po 2020 roku. Na koniec ciekawostka. Ową wieżę stawiać będzie firma budowlana należąca do rodziny bin Ladenów. Właśnie tak. Ich wyrodny krewny wolał niszczyć, oni pokazują, że można inaczej.

Both comments and pings are currently closed.